|
W miniony weekend odbył się Rajd Bułgarii, który debiutował w Rajdowych Mistrzostwach Świata. To pierwsza runda serialu WRC 2010 rozgrywana na asfalcie, która dostarczyła mnóstwo sportowych emocji zarówno startującym zawodnikom jak i wiernym kibicom. Opony Pirelli PZero odegrały w Bułgarii decydującą rolę.
Borowec, narciarska miejscowość, w której niegdyś rozgrywane były Mistrzostwa Świata w Biathlonie oraz Puchar Świata w narciarstwie alpejskim w miniony weekend stała się na chwilę stolicą Rajdowych Mistrzostwa Świata. To właśnie w tym bułgarskim kurorcie narciarskim rozegrano siódmą rundę WRC 2010 – Rajd Bułgarii, który łącznie liczył 354, 10 kilometrów asfaltowych zmagań.
Miejscowość Borowec położona jest wysoko w górach Riła, co oznacza iż pogoda jest nieprzewidywalna. W trakcie czterodniowej imprezy, ekipy doświadczyły promiennego słońca, deszczowych chmur i deszczu. Temperatura w Dolna Banya, gdzie umiejscowiony został park maszyn wahała się od +8 do +30 stopni Celsjusza.
Od chwili rozpoczęcia rajdu pogoda była nie do przewidzenia, dlatego na bułgarskie trasy przygotowano miękką mieszankę opon Pirelli PZero. Regulamin WRC jasno mówi, że na rajdy rozgrywane na nawierzchni asfaltowej, kierowcy mogą wybrać pomiędzy oponami PZero wykonanymi z twardej mieszanki (nawierzchnia sucha) lub miękkiej (nawierzchnia mokra), przy zachowaniu ograniczenia użycia do 40 opon na cały rajd. W Bułgarii kierowcy mieli do dyspozycji 34 opony wykonane
z twardej mieszanki i 24 z miękkiej oraz 8 dodatkowych opon przyznanych po komunikatach meteorologicznych, które zapowiadały burze.
Pogoda zmienną bywa i tak też stało się tym razem. Rajd Bułgarii odbył się w dużym stopniu na suchej nawierzchni. Po całonocny deszczu i opadach w sobotni poranek, ekipy zmuszone były do wyboru pomiędzy twardą a miękką mieszanką opon.
Zarówno mieszanka miękka jak i twarda mają identyczny wzór bieżnika, który zapewnia maksymalny kontakt opon z nawierzchnią. Miękka mieszanka PZero zapewnia lepszą przyczepność i stabilność, gdy panują niższe temperatury i występuje wilgotność. Natomiast twarda mieszanka gwarantuje optymalną wydajność, gdy temperatury są wyższe i nawierzchnia sucha.
Sebastien Loeb zwycięzca Rajdu Bułgarii, powiększył swoją przewagę w klasyfikacji generalnej WRC do 51 punktów nad Sebastianem Ogier. Loeb zdecydował się na założenie miękkiej mieszanki opon PZero na wszystkie sześć sobotnich oesów. Decyzja ta okazała się bardzo dobrym posunięciem i opony znakomicie spisywały się w sobotni poranek, jednak już po południu, gdy nawierzchnia tras była sucha nie było to już tak dobrym rozwiązaniem.
"Spodziewaliśmy się deszczu, więc wybór miękkiej mieszanki był bardzo bezpieczną decyzją. Na mokrych nawierzchniach mieszanka ta jest dużo lepsza. Gdy trasa była sucha wiedzieliśmy, że to nie jest najlepsze rozwiązanie. Jednak straty czasowe nie były zbyt duże, ponieważ przyczepność opon podczas hamowania była dobra. Gdy używa się miękkich opon na suchej nawierzchni, nie można szybko pokonywać zakrętów, ponieważ przyczepność jest mniejszą i konieczne jest znalezienie innego rytmu jazdy. Był to dla mnie doskonały rajd i znakomite zwycięstwo. Jestem zadowolony z wyniku
i osiągów opon" – powiedział Sebastian Loeb.
Debiut Pirelli RX
Rajd Bułgarii był również miejscem debiutu nowych opon Pirelli RX wykorzystywanych przez zawodników startujących w JWRC (Junior World Rally Championship).
Thierry Neuville startujący Cintroenem C2 S1600, który odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w JWRC, powiedział: "Opony pracował bardzo dobrze. Mięliśmy bardzo dobre odczucia i muszę powiedzieć, że nie ma dużej różnicy między tym jak opony się spisywały na początku a jak na końcu długiego etapu. Pirelli wykonało bardzo dobrą pracę”.
"Jesteśmy bardzo zadowoleni z przebiegu Rajdu Bułgarii. Jest to nowy rajd w serialu WRC i pierwsza runda w całości rozgrywana na asfalcie w tym sezonie Obecnie zespoły mają jasność jak miękka i twarda mieszanka sprawuje się w różnych warunkach i to jest bardzo ważna informacja na przyszłość. Ponadto, Petter Solberg używał tego samego zestawu opon na wszystkich piątkowych oesach, które liczyły łącznie 120 km, co pokazało jak bardzo wytrzymałe są opony Pirelli. Nie odnotowaliśmy żadnych uszkodzeń czy przebić opon, choć było kilku młodych kierowców, których felgi były uszkodzone od kamieni, jednak opony zostały w nienaruszonym stanie" – podsumował Rajd Bułgarii Matteo Braga, starszy inżynier Pirelli ds. WRC.
|