Witaj w Serwisie CentrumPrasowe.net
pią 05 gru 2008 06:03:03 CET  
 Wiadomości 
Strona główna

BIZNES I TECHNOLOGIE
Komputery/IT
Internet
Telekomunikacja
Biznes/Gospodarka
Nauka

SPOŁECZEŃSTWO
Ludzie/Polityka
Media/Kultura
- Książka
- Muzyka
- Film/Teatr
Różności
Gęsie języczki

MEDIA RELATIONS
Firmy informują
Wiadomości PR

ZOBACZ
Senior.pl
Kobiety.net.pl
Bada.pl

 Reklama 

 Menu użytkownika 
Login:

Hasło:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się w serwisie
(podajesz TYLKO login i adres e-mail).
Pozwoli Ci to subskrybować nasze wiadomości

 Wydarzenia 
Żadnych wydarzeń w najbliższym czasie

 Nowości 
Artykuły
Brak nowych artykułów

Nowe komentarze wygasają po 48 h
Brak nowych komentarzy

Nowe linki wygasają po 2 tyg
Brak nowych linków


  Logistyk w tramwaju    
pon 11 sie 2008 09:41:34 CEST Autor:karolina.matysik  

Wiadomości PR

W weekendy prowadzi zajęcia ze studentami, w tygodniu…kieruje tramwajami. Obie prace są jego pasją. Pierwsza daje mu satysfakcję i prestiż, druga – pozwala spełniać marzenia z dziecięcych lat. Łukasz Bandosz, wykładowca Wyższej Szkoły Logistyki w Poznaniu i doktorant na Akademii Ekonomicznej, od trzech lat jest motorniczym MPK oraz wiceprezesem Klubu Miłośników Pojazdów Szynowych.



- Jak każdego małego chłopca, fascynowały mnie wszystkie pojazdy uliczne. Z czasem jednak, moje zainteresowania skupiły się głównie na tych szynowych. Postanowiłem, że kiedyś skończę odpowiednie kursy i zasiądę w kabinie motorniczego – wspomina Łukasz Bandosz.

Jego marzenie spełniło się dopiero na studiach. Od tamtego czasu, można go spotkać głównie na trasach turystycznych. - Uwielbiam ubierać się w stylizowany na lata 50. granatowy mundur motorniczego i jeździć historycznymi tramwajami oraz tak zwanymi Holendrami czy Helmutami. W nowoczesnych zazwyczaj pcha się dźwignie i dalej pojazd jedzie już właściwie sam. W zabytkowych maszynach jest mnóstwo przycisków i korb, którymi mogę się „bawić” – wyjaśnia. – Poza tym mało kto zdaje sobie sprawę, jaka to przyjemność prowadzić pojazd, który waży 40 ton. Trzeba być ciągle skupionym. Podczas deszczu na przykład, muszę uważać, żeby tramwaj nie wpadł w poślizg na metalowej szynie, a także dbać, by w odpowiednim momencie rozpocząć hamowanie. Do tego uwielbiam kontakt z pasażerami – wymienia Łukasz.

Podczas przejazdów turystycznych ludzie żywiołowo i emocjonalnie reagują na zabytkowy pojazd. Interesują się jego historią, pytają o technologię i wspominają swoje dawne przejażdżki pierwszymi poznańskimi tramwajami. Zupełnie inni są codzienni pasażerowie. - Dla urozmaicenia, kilka razy w miesiącu zakładam zielony mundur i wsiadam do liniowego wagonu. Wtedy, można mnie spotkać miedzy innymi na liniach numer 4, 5, 7 i 9. Wówczas, najczęstszym pytaniem, jakie słyszę jest: „Jedzie pan prosto, czy skręca w prawo?” – żartuje Łukasz.

Z rozbawieniem wspomina również sytuacje, kiedy spotyka swoich studentów z WSL. Zazwyczaj reakcja jest podobna: wytrzeszczają oczy i patrzą na niego z niedowierzaniem. Zresztą podobnie zachowywali się także jego znajomi, kiedy dowiedzieli się, że wykładowca akademicki jest równocześnie motorniczym. Łukasz tłumaczy im wówczas, że jazda tramwajem go relaksuje. - Często było tak, że po ośmiu godzinach zajęć ze studentami, na drugi dzień wstawałem wcześnie rano, by przez dziesięć godzin prowadzić tramwaj. Praca motorniczego jest moją pasją, wyżywam się tam. Na szczęście mogę łączyć ją z zamiłowaniem do dydaktyki – przyznaje.

Łukasz jeździ często w nocy, ponieważ zabytkowe tramwaje wynajmowane są także na imprezy okolicznościowe. - Wiozę gości weselnych, czy pracowników na imprezę firmową, ale najwięcej zabawy jest podczas wieczorów kawalerskich i panieńskich. Wtedy, często już w tramwaju zaczyna się impreza. Jesteśmy na wszystko przygotowani. W pojazdach jest nawet zamontowany sprzęt grający. Brakuje jedynie toalety, ale na to też mamy swoje sposoby – dodaje. – W ogóle zauważam w zarządzaniu MPK wiele sfer, które nie obeszłyby się bez dobrego logistyka. Dlatego od nowego roku akademickiego, chcę trochę tej wiedzy przekazać studentom podczas zajęć w Wyższej Szkole Logistyki. Może zorganizuje im wycieczkę do zajezdni przy ulicy Gajowej i pokarzę co się dzieje z tramwajem zanim wyjedzie na trasę i po tym jak zakończy pracę na linii. To naprawdę porządna nauka logistyki w praktyce – zdradza Łukasz.

         


Logistyk w tramwaju | 0 komentarzy | Załóż konto
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.
Żadnych komentarzy.
 Odnośniki 
  • Więcej autorstwa karolina.matysik
  • Więcej z sekcji Wiadomości PR

  •  Opcje artykułu 
  • Wyślij znajomemu
  • Wersja do wydruku




  • O firmie | Informacje prasowe | Praca | Kontakt | Prywatność| Partnerzy